Wracamy do jedynego domu, jaki mamy- do siebie, uwalniając się od wstydu.

Zacznę od dwóch ważnych pytań:

Jakby to było, gdybyś w końcu przestała walczyć ze swoim własnym ciałem?
Jakby to było, gdybyś w końcu przestała się wstydzić tego, kim jesteś i tego, jak wyglądasz?

Bez względu na to, czy chciałabyś śmielej rozwijać swoje pomysły, czy w końcu założyć tą wściekle czerwoną sukienkę, którą trzymasz w szafie na “lepszy” moment, czy po prostu wyjść na basen, bo pływanie przecież daje Ci tyle frajdy, pojawia się głos, który dobrze znasz:

“Jak wyglądam?”

W świecie, w którym niemal z każdej strony słyszymy, jakie powinnyśmy być, nasze ciało stało się przedmiotem wystawionym na pokaz, podlegającym ocenie. Nauczyłyśmy się, że to, jak wyglądamy, może być ważniejsze od tego, kim jesteśmy.

Mówi się nam, że możemy być, kim tylko zechcemy, ale obok tych komunikatów idą kolejne: owszem, możesz być kim chcesz, ale przede wszystkim masz być ładna i szczupła.

Jaka jest najbardziej przykra rzecz, jaką można powiedzieć dziewczynie? 

“Jesteś gruba i brzydka”.

To odpowiedź 7-letniej dziewczynki, ale przypuszczam, że to odpowiedź, która skrywa się w większości z nas. Uwierzyłyśmy gdzieś po drodze, że lepsza wersja nas samych to wersja szczuplejsza i piękniejsza. Nauczyłyśmy się, że ciało może być problemem, który trzeba naprawić i poprawić. Rozpoczęłyśmy nieustającą wojnę z naszym ciałem.

Katujemy je słowem. Katujemy je dietą, czy jedzeniem, przez które czujemy się tylko gorzej. Poprawiamy. Wymagamy niemożliwego. Mierzymy. Odliczamy. Poddajemy nieustającej ocenie. Zawstydzamy.

Ciało zawsze jest jakieś, ale prawie nigdy dość dobre.

Mówiąc, że relacja z naszym ciałem jest skomplikowana to tak, jakby nie powiedzieć nic. Odcinamy od ciała, żyjąc w głowie. Tłumimy jego sygnały i emocje. Tracimy kontakt z mądrością, które to ciało niesie.

Ale ciało woła, ciało coś nam mówi na różne sposoby.

Nasze ciało opowiada historię. Historię, której głowa może nie pamiętać.
O tym, jak się czujemy, co chcemy powiedzieć, za czym tęsknimy, czego pragniemy, czego potrzebujemy- fizycznie, emocjonalnie, z czym się zmagamy, na co nas stać, z czego zrezygnować, jak radzić sobie z tym, co dla nas trudne.
Ale to też historie o utknięciu i sabotowaniu siebie i co możemy z tym zrobić, jak słuchać wewnętrznego kompasu, a nie rozglądać się na boki w poszukiwaniu potwierdzenia naszej wartości i wartości naszej decyzji.
 
Ciało mówi do nas na wiele różnych sposobów. Jest zapisem naszych doświadczeń, niesie
ze sobą historię. Wielokrotnie historię wstydu, braku akceptacji i nieadekwatności.

Zaczęliśmy to ciało naprawiać, zmieniać, wyzyskiwać do granic. Nauczyliśmy się, że coś z nim jest nie tak i za wszelką cenę musimy je zmienić.

Ale nasze ciało nigdy nie było popsute, nigdy nie wymagało naprawy.

DOM.Ciało to klub rozwojowy w całości poświęcony naszej relacji z ciałem, pracy z układem nerwowym i z czuciem wszystkiego. 

Stworzyłam to miejsce, aby całkowicie odmienić relację z ciałem.
Abyś przeszła drogę od uprzedmiotowienia, zawstydzania, krytykowania do relacji pełnej akceptacji, widzialności i słyszalności, bo to relacja, w której słyszymy i dostrzegamy to, co to ciało do nas mówi.
To relacja, w której otwierasz się na piękno i mądrość Twojego ciała.
To relacja, w której ciało jest naszym nauczycielem i przewodnikiem.

Możemy zmieniać świat, ale najpierw musimy przebrnąć przez bagno wstydu.

Stworzyłam ten klub, abyśmy bardziej skupiały się na tym, co jest ważne dla nas, a nie na przeglądaniu się w lustrze.

Abyśmy przestały mogłyśmy iść za tym, co nas woła, tak wysoko i tak daleko, jak chcemy, bez lęku przed komentarzami odnośnie tego, jak wyglądamy.

Całą siłę jaką mamy przeznaczyć na budowanie życia, które jest w pełni nasze, a nie na pogoń za idealnym ciałem, czy ukrywaniem się z lęku przed tym, co inni powiedzą na nasz temat. Ważniejsze od tego, jak wyglądasz, jest to, kim jesteś i co masz do powiedzenia. KROPKA.

Co zyskasz dołączając do klubu?

• Nauczysz się patrzeć i doświadczać ciała, jako sprzymierzeńca, posłańca i zarazem ostoję naszej wewnętrznej prawdy. Prawdy o tym, kim jesteśmy, czego potrzebujemy, co czujemy
• Nauczysz się słuchać i opowiadać historię zapisaną w ciele
• Nauczysz się wyczuwać i wyznaczać granice, bo za każde niewypowiedziane NIE, „płaci” ciało
• Nauczysz się wędrować drogą od uprzedmiotowienia, nieczucia, wstydu do stawania się czułym świadkiem własnych doświadczeń

Poznajmy się…

Nazywam się Magdalena Kluszczyk i uczę odwagi.

Jestem psycholożką, coachem, uczennicą Brene Brown i facylitaotrką Playing Big. Założycielką Szkoły Odwagi i Szkoły Widoczności. Do tej pory ukazały się moje dwie książki “Listy pełne mocy” oraz “Kim będziesz, kiedy staniesz się sobą”.

Prowadzę Wędrującą z wilkami- rozwojowe wyprawy w asyście psów zaprzęgowych (wszystkie pracujące z nami zwierzęta są po tzw. przejściach).

JAK WYGLĄDA STYCZEŃ W KLUBIE?

  • startujemy 2.01.2024
  • 1 warsztat na żywo w miesiącu na zoomie – temat stycznie to: Ciało. Nie naprawiam, uczę się kochać, czyli o wstydzie, uprzedmiotowieniu i nowej relacji z naszym ciałem
  • karty pracy do każdego warsztatu
  • medytacje / praktyki
  • inspiracje + artykuł
  • biblioteka – czekają na Ciebie  gotowe nagrania z ekspertami/ekspertkami

JAK WYGLĄDA LUTY W KLUBIE?

  • startujemy 2.01.2024
  • 1 warsztat na żywo w miesiącu na zoomie- luty w ramach Czuję, nie znieczulam bierzemy na warsztat temat ZAZRDOŚCI
  • karty pracy do każdego warsztatu
  • medytacje / praktyki
  • inspiracje + artykuł
  • biblioteka – czeka na Ciebie gotowe nagrania z ekspertami/ekspertkami

Tematy na kolejne miesiące będą pojawiac się stopniowo.

Dołącz do cielesnej i emocjonalnej rewolucji. Możesz dołączyć na miesiąc lub 3 (po 1 miesiącu możesz przedłużyć dostęp)

Wybierz opcję dla siebie:

JEDEN MIESIĄC:

79 zł.

TRZY MIESIĄCE:

197 zł.